Forum.Nysa.PL
Forum Miasta Nysa

Historia miasta - Radzieckie cmentarze z II w. światowej w okolicach Nysy.

tubylec - 2009-08-18, 12:01
Temat postu: Radzieckie cmentarze z II w. światowej w okolicach Nysy.
Idąc za wątkiem Zoni cytowanym przeze mnie w poście:
http://forum.nysa.pl/viewtopic.php?p=94188#94188
zakładam temat śladów pochówku poległych czerwonoarmistów.
Ogólnie znane są straty poniesione przez Rosjan na Śląsku. W miastach, o które toczono długie i krwawe boje (np. Festung Breslau) istnieją wojenne cmentarze.
Tam, gdzie front przemieszczał się szybko - dokonywano zbiorowych pochówków, a dopiero po zakończeniu wojny dokonywano ekshumacji.
Zapewne wiele takich miejsc pominięto z różnych przyczyn: brak ewidencji, czasu, nieoznakowania, itp. Szczególnie dotyczy to pojedynczych grobów.
Jak każdy naród, który poniósł straty w czasie wojny, również Rosjanie nadal poszukują grobów swoich bliskich. Mieszkańcy okolic, gdzie toczono krwawe boje mogliby wiele pomóc. Jednak jest to coraz trudniejsze, gdyż szybko odchodzą ci, którzy mogą coś pamiętać.
Od wielu lat rośnie zainteresowanie pozostałościami wojen, w tym również II światowej. Przypuszczam, że istnieją miejsca o których piszę, jednakże wiedzą o nich jedynie poszukiwacze takich pamiątek. Od nich może zależeć, czy rodziny poszukujące od lat swoich poległych bądź zaginionych, wreszcie natrafią na jakiś ślad...

Stoją na naszej nyskiej ziemi tajemnicze obeliski; w Białej Nyskiej stoi skromny pomnik poświęcony żołnierzom radzieckim poległym w tamtym rejonie w marcu 1945 roku. O ile pamiętam dane ze "Szkiców Nyskich", zginęło tam 299 żołnierzy. Czy ktoś posiada informacje o miejscu ich pochówku? Czy jest (a może był) tam również cmentarz? Tuż po zakończeniu wojny Rosjanie dokonali wielu ekshumacji, a ciała przewieziono do ojczyzny, bądż powtórnie pochowano w zbiorowych mogiłach na dużych cmentarzach wojskowych. O ile mi wiadomo, żadnego takiego cmentarza w okolicach Nysy nie ma. Jakie więc były dalsze losy ciał kilku tysięcy czerwonoarmistów poległych w tzw. Operacji Opolskiej?

BavarianNeisse - 2009-08-18, 23:22

Cmentarz we Wrocławiu przy ul karkonoskiej?
tubylec - 2009-08-19, 05:26

Nie wiem, bliższy cmentarz jest w Opolu. Na wrocławskim nie byłem, jednak na kilku radzieckich cmentarzach widywałem obeliski z nazwiskami i rangą poległych, a w najgorszym wypadku - jedynie z nazwami miejscowości, gdzie zginęli. Może we Wrocławiu jest podobnie? Ale Biała Nyska jeszcze wtedy takiej nazwy nie nosiła, więc jak szukać? Bilau? Co do poległych w rejonie Białej N.: w Szkicach Nyskich podano jedynie liczbę "299 nie wymienionych z nazwiska".

Ps. Jeśli kogoś interesuje opracowanie działań wojennych związane z zajęciem Nysy w 1945 r. zawarte w "SN", proszę na PW. Jest tego sporo.

Ivanowsky - 2009-08-19, 07:30

Cmentarz w Kędzierzynie-Koźlu , przy alei Jana Pawła II. Pochowano tam ok 20 tys. czerwonoarmistów w 300 zbiorowych mogiłach. Niektóre groby są pojedyńcze.
Nie jestem pewien czy są to żołnierze 1 Frontu Ukraińskiego , który brał udział w operacji opolskiej.

youngmen - 2009-08-19, 08:15

moze to nie rosjanie ale w starym grodkowie sa zbiororwe mogily niemcow tuz kolo drogi w 2 miejscach od strony nysy przed rzeczka w dole na prawej stronie kolo transformatora pod krzyzem a takze jest mogila francozow ale to jest za torami na drodze polcej
tubylec - 2009-08-19, 09:52

Czy wiesz coś więcej na temat tych francuskich mogił? Czy to groby poległych żołnierzy, jeńców czy może cywili? To druga czy pierwsza wojna światowa? A może jeszcze starsze?
BavarianNeisse - 2009-08-20, 23:18

Francuzi to raczej jeńcy i chyba z pierwszej wojny ;)
Kamień - 2009-08-22, 13:06
Temat postu: Re: Radzieckie cmentarze z II w. światowej w okolicach Nysy.
tubylec napisał/a:
w Białej Nyskiej stoi skromny pomnik poświęcony żołnierzom radzieckim poległym w tamtym rejonie w marcu 1945 roku.

tubylec - 2009-08-22, 15:24

BavarianNeisse napisał/a:
Francuzi to raczej jeńcy i chyba z pierwszej wojny ;)

Niekoniecznie: mogą tam spoczywać np. francuscy jeńcy ze Stalagu 344 (Lamsdorf - Łambinowice).

Kamień - dzięki za fotkę.
Napis na tym skromnym pomniku brzmi:
Wieczna chwała bohaterom poległym w bojach za honor i niepodległość radzieckiej ojczyzny 1941 - 1945.

Tak więc nie ma ani słowa, że poświęcono go poległym w tej okolicy. Z drugiej strony - zastanawia mnie przyczyna, dla jakiej postawiono go właśnie w Białej N. :?:

grove3 - 2009-08-22, 18:01

Co do Francuzów może po napoleonie jakieś pozostałości ?
Kilka można znaleźć koło Nysy np. Koperniki , Jutrocice Dolne , w Rudziczce bodajże jest grób na cmentarzu żołnierza napoleońskiego , pomnik przed Nowakami .

Ivanowsky - 2009-08-22, 19:55

Rozmawiałem z gościem ze Starego Grodkowa mówił że Ci Francuzi zabici to ze stalagu334, jak już wyżej wspominano
BavarianNeisse - 2009-08-24, 23:51

To już wszystko jasne ;) A w jakiejś wsi fakt też słyszałem o grobie , tylko nie pamiętam czy nie był to przypadkiem rosjanin
grove3 - 2009-08-25, 10:08

Z doświadczenia wiem że Rosja ma w d.. poległych w czasie wojny . Podobno w ziemi nieodnalezionych jest jeszcze dwa miliony żołnierzy . Znam przypadki odnajdywania zołnierzy i zgłaszania tego faktu do rosyjskich instytucji . Odpowiedź mogę przytoczyć w skrócie " mamy to w d..ie " . Co innego Niemcy oni zawsze się interesują swoimi poległymi .
Kupiłem kiedyś książkę z datami wyzwolenia wszystkich miejscowości w woj . Opolskim oraz z podanymi stratami . Oficerowie byli wymienieni z imienia i nazwiska . W książce były też podane zgony jeńców , którzy pracowali na roli u bauerów lub w fabrykach .
Książka gdzieś się zawieruszyła . Może Kamień ty ją masz to możesz wstawić jakieś skany dotyczące naszego regionu .
Z tego co pamietam większość znanych pochówków zostało przeniesionych do Wrocławia , oraz że jeden z większych grobów zbiorowych , znajdował się koło miejscowości Prusinowice .

savedorf - 2009-08-25, 10:55

Jeżeli wywołuje się Kędzierzyn i Wrocław, podobny obelisk znajduje się w Głogówku w parku (?) i słyszałem że w Białej k. Prudnika. Być może też tam są pochowani żołnierze tzw. Armii Wyzwoleńczej :D
Kamień - 2009-08-25, 15:18

grove3 napisał/a:

Kupiłem kiedyś książkę z datami wyzwolenia wszystkich miejscowości w woj . Opolskim oraz z podanymi stratami . Oficerowie byli wymienieni z imienia i nazwiska . W książce były też podane zgony jeńców , którzy pracowali na roli u bauerów lub w fabrykach .
Książka gdzieś się zawieruszyła . Może Kamień ty ją masz to możesz wstawić jakieś skany dotyczące naszego regionu .


To wszystko prawda co piszesz... u Moskali czlowiek sie nigdy nie liczyl i jest tam tak do dzisiaj. Książkę Ci oddalem, ale mam gdzieś ksera z liczbami poleglych sowietów w naszym regionie. Jak znajdę to wkleję.

tubylec - 2009-08-25, 20:40

Kamień napisał/a:

To wszystko prawda co piszesz... u Moskali czlowiek sie nigdy nie liczyl i jest tam tak do dzisiaj. Książkę Ci oddalem, ale mam gdzieś ksera z liczbami poleglych sowietów w naszym regionie. Jak znajdę to wkleję.

Masz rację: człowiek się nie liczył. Liczyły się masy. Dlatego tak wiele bezimiennych mogił, brak ich ewidencji i zapomnienie o tych, których bez skrupułów pognano na rzeź.
Drugą stroną medalu jest rodzina zwykłego żołnierza, nie mająca nic wspólnego z totalitaryzmem jaki rozpętał wojnę. Wojnę której naród nie pragnął. Kto wie, czy słowo "zaginiony" nie brzmi dlań bardziej strasznie niż "poległy" ale pochowany tu czy tam.

Ps. Kamień, myślę, że właśnie te dane zawiera jeden z tomów "Szkiców Nyskich".
Jak wcześniej napisałem, jest tego sporo i zajęłoby wiele stron na forum. Dlatego zainteresowanych prosiłem o kontakt na PW.

Zonia - 2009-08-25, 21:07

Tak własnie. Do dzisiaj wiele rodzin szuka prywatnych kontaktów do odnalezienia miejsca gdzie zginął dziadek czy pradziadek. I jakbyśmy na to nie spojrzeli... to dla tego kogoś jest to bardzo ważne.
BavarianNeisse - 2009-08-26, 01:24

Nie pamiętam czy właśnie Rosjanina był ten obelisk na wsi pod nysą ale tak mi się wydaje, Był to żołnierz z carskich czasów.
Ivanowsky - 2009-08-26, 08:34

tubylec napisał/a:
Kamień napisał/a:

To wszystko prawda co piszesz... u Moskali czlowiek sie nigdy nie liczyl i jest tam tak do dzisiaj. Książkę Ci oddalem, ale mam gdzieś ksera z liczbami poleglych sowietów w naszym regionie. Jak znajdę to wkleję.

Masz rację: człowiek się nie liczył. Liczyły się masy. Dlatego tak wiele bezimiennych mogił, brak ich ewidencji i zapomnienie o tych, których bez skrupułów pognano na rzeź.
Drugą stroną medalu jest rodzina zwykłego żołnierza, nie mająca nic wspólnego z totalitaryzmem jaki rozpętał wojnę. Wojnę której naród nie pragnął. Kto wie, czy słowo "zaginiony" nie brzmi dlań bardziej strasznie niż "poległy" ale pochowany tu czy tam.

Ps. Kamień, myślę, że właśnie te dane zawiera jeden z tomów "Szkiców Nyskich".
Jak wcześniej napisałem, jest tego sporo i zajęłoby wiele stron na forum. Dlatego zainteresowanych prosiłem o kontakt na PW.




tubylec ma rację w artykule Damiana Tomczyka wykaz poległych czerwonoarmistów to 6 str. Nie wiem czy jest sens to wklejać na forum.
Co do rosjan to wydaje mi się że ich pogląd na wojnę i na to co się działo zmienia się.
Nie tak dawno wyprodukowali serial telewizyjny pt.:"Shtrafbat" , który to film ,czytając z recenzji jest typowym filmem anty rosyjskim.
Cytat Publius:
Dziwne... 3 pytania
1. Jak to się stało, że w Rosji pozwolono na nakręcenie takiego filmu?
2. Jak to się stało, że pozwolono na jego rozpowszechnianie?
3. Jak to się stało, że twórcy i aktorzy jeszcze żyją?

Fakt, sceny batalistyczne są kiepskie, fabuła może nie porywa, a patos w
filmie chwilami robi się żałosny, ale ale! Warto zobaczyć serial choćby
dlatego, aby porównać sobie klimat wewnątrz kompanii karnej i np.
kompanii E z Kompanii Braci.
Co to za wojsko? Jak to powiedział jeden z "karniaków": "połowę naszych
zamkną i zabiją [NKWD], a drugą połowę wyślą na rzeź Niemcom". Z filmu
wynika, że żołnierz radziecki nie miał żadnego respektu i był traktowany
gorzej niż mięso armatnie. Na prawdę dziwię się jak można było walczyć w
takiej armii...

[ Dodano: 2009-08-27, 08:51 ]
Oto wybrane linki do filmów. W Rosji istnieje kilka organizacji które zajmują się poszukiwaniem zaginionych żołnierzy. U nas w Polsce poszukiwanie z sprzętem elektronicznym czegokolwiek jest zabronione. Może trzeba pomyśleć nad założeniem czegoś takiego w Nysie i szukać historii związaną z naszą ziemią. Znalezione przedmioty można by było oddać do muzeum i zrobić jedą salkę z takimi fantami.
Co ty na to Kamień i grove3? Można by było skrzyknąć chłopaków (kindzal i inni). Odpowiedni status organizacji pozwolenie i już.

http://www.youtube.com/wa...re=channel_page

http://www.youtube.com/wa...NbW_56jg44&NR=1

http://www.youtube.com/wa...re=channel_page

luke - 2009-08-27, 11:14

tubylec napisał/a:
Z drugiej strony - zastanawia mnie przyczyna, dla jakiej postawiono go właśnie w Białej N. :?:


Być może dlatego, że zginęło tam aż 299 nierozpoznanych żołnierzy. Jak na wioskę to sporo.

Tutaj plik z listą poległych, stopniem wojskowym oraz datami zdobycia poszczególnych wsi przez daną jednostkę:
http://rapidshare.com/fil...eckich.pdf.html

Niestety plik ma ograniczenia:
Cytat:

Your file has been saved and can now be downloaded 10 times. It will be deleted after 90 days without download.


Jak ktoś ma lepszy serwer na pliki to niech zapoda :mrgreen:

Ivanowsky napisał/a:

Na prawdę dziwię się jak można było walczyć w takiej armii...


1. Propaganda
2. Niewiedza
3. Zastraszanie złymi nazistami
4. Propaganda
5. Propaganda
6. Propaganda
7. Jednostka zniewolona
8. Instytucja totalna
9. Kult jednostki
10. Propaganda

Dlatego wg mnie walczyli. Większość z nich to byli analfabeci, którymi łatwo było manipulować/dowodzić. Prosta gadka prostego oficera i tłum czerwonych ruszał z jednym karabinem na Niemców. Poza tym wojna dawała im szanse np. na szybkie wzbogacenie się. A tak siedzieliby dalej w jakimś GUŁAGU albo na jakiejś syberyjskiej wsi bez żadnych szans na cokolwiek...

tubylec - 2009-08-27, 11:45

Dodałbym jeszcze politruka, enkawudzistę, agenta SMIERSZ-y plus cały szereg środków zastraszania i przymusu oraz alkohol, bez którego nie byłoby ataku.
Pamiętacie film "Wróg u bram"? Niektóre sceny mogą budzić kontrowersje, jednak nie zostały wyssane z palca.
Luke, nie próbuję odgadywać, ilu z nich poszło na wojnę dla łupu. Bardziej jestem skłonny przypuszczać, że łupieżcami uczyniła ich właśnie wojna i chęć odwetu.

Zonia - 2009-08-27, 21:31

Oni nie poszli na wojne bo tak chcieli, nie mieli wyjścia. Powołanie do wojska i cześć pieśni.
Kamień - 2009-08-28, 13:43

Ivanowsky napisał/a:
Może trzeba pomyśleć nad założeniem czegoś takiego w Nysie i szukać historii związaną z naszą ziemią. Znalezione przedmioty można by było oddać do muzeum i zrobić jedą salkę z takimi fantami.
Co ty na to Kamień i grove3? Można by było skrzyknąć chłopaków (kindzal i inni). Odpowiedni status organizacji pozwolenie i już.


Ten temat poruszaliśmy już wiele lat temu. Chlopaki z Grodkowa, też się na to pisali. "Pedro" sporządzil nawet wstępny statut stowarzyszenia. Niesty nie zalezliśmy wtedy odpowiednich partnerów po stronie WKZ i Muzeum. Po kilku latach wyszlo na jaw dlaczego tak bylo:

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4723931.html

Chcialbym dodać, że z naszej strony poczynilismy szereg kroków (wskazywanie nieznanych stanowisk archeo, oraz deponowanie średniowiecznych artefaktów w Muzeum), które pozostaly bez echa. Wszystko skończylo się na obiecankach ze strony WKZetu...oraz szkalowaniu naszej grupy w prasie regionalnej, po czym zerwaliśmy wszelkie kontakty z WKZ i Muzeum.
Niewiem czy teraz coś się zmienilo, ale wydaje mi się, że z tamtej strony poprostu niema zainteresowania jakąkolwiek formą wspólpracy.

Chyba że "stara gwardia" odeszla i nastawienie w WKZ się zmienilo, to gra jest warta świeczki, pozostanie jednak pewien problem natury "emigracyjnej". Otóż większa część osób z naszej grupy w międzyczasie zdążyla wyemigrować na Zachód "za chlebem" :ralf:

Ivanowsky - 2009-08-28, 19:40

Kamień w którym roku staraliście się o to?
Mam taki zawód że spotykam różnych ludzi, i to oni do mnie przychodzą z problemem i zazwyczaj im pomagam. Nie zdradzę co to za zawód .Może trzeba spróbować jeszcze raz. Może nie w Opolu ale na początku w Nysie.
Pozdrawiam

Kamień - 2009-08-29, 12:55

Ivanowsky napisał/a:
Kamień w którym roku staraliście się o to?


Będzie z 5 lat do tylu.

Ivanowsky napisał/a:
Mam taki zawód że spotykam różnych ludzi, i to oni do mnie przychodzą z problemem i zazwyczaj im pomagam. Nie zdradzę co to za zawód .


Po tak dokladnym opisie Twojej profesji, to raczej każdy z nas się domysli jaki to zawód :mrgreen:

Ivanowsky napisał/a:
[Może trzeba spróbować jeszcze raz. Może nie w Opolu ale na początku w Nysie.
Pozdrawiam


Myslę, że warto będzie o tym porozmawiać.

Pozdrawiam,

Kamień

Ivanowsky - 2009-09-03, 12:49

Daj znać kiedy będziesz w Nysie to pogadamy. Grove ma mój nr telefonu.
Pozdrawiam

op-ony - 2009-09-03, 15:48

luke napisał/a:
Dlatego wg mnie walczyli. Większość z nich to byli analfabeci, którymi łatwo było manipulować/dowodzić. Prosta gadka prostego oficera i tłum czerwonych ruszał z jednym karabinem na Niemców. Poza tym wojna dawała im szanse np. na szybkie wzbogacenie się. A tak siedzieliby dalej w jakimś GUŁAGU albo na jakiejś syberyjskiej wsi bez żadnych szans na cokolwiek...

Polecam "Zapiski oficera Armii Czerwonej" Sergiusza Piaseckiego- super książka i doskonale przedstawia punkt widzenia.

Kamień - 2009-09-05, 12:46

Ivanowsky napisał/a:
Daj znać kiedy będziesz w Nysie to pogadamy. Grove ma mój nr telefonu.
Pozdrawiam


Za tydzień przyjadę. Będziemy w kontakcie.
Pozdr.

mhe - 2011-01-06, 15:34

Wzięło mnie na odkurzenie wcześniejszych tematów, ale myślę, że to nie zaszkodzi.
Z potwierdzonych relacji świadków wynika, że w Białej Nyskiej na początku lat 50 w miejscu po prawej stronie pomnika, dokonano ekshumacji ok. 50 żołnierzy radzieckich. Natomiast po lewej stronie pomnika są jeszcze prawdopodobnie pochowani jacyś żołnierze, tylko nie wiadomo którzy? Ponadto z relacji świadków wynika, że w Nysie pomiędzy cmentarzem komunalnym a „Dąbrowczakiem” również była przeprowadzona ekshumacja, ale ta relacja wymaga jeszcze potwierdzenia.

BavarianNeisse - 2011-01-17, 03:13

Ktoś mi o tym wspominał, ale niestety nie bezpośredni świadek, więc sprawa niepewna, natomiast co do pochówku myślę że miejsc takich może być więcej, i niektórzy spoczywają w tych miejscach do dziś.
Ivanowsky - 2011-01-18, 12:05

Mi się udało ustalić że w Białej Nyskiej niemcy ostrzeliwali rosjan z wieży kościoła. Ciała poległych czerwonoarmistów zepchnięto na brzeg rzeki, która wtedy przepływała przez miejscowość ,by ciężki sprzęt nie jeździł po trupach. Oczywiście jest to opowieść jednego z mieszkańców , nie posiadam żadnych faktów , ale jest to wielce prawdopodobne że są tam pochowani "czerwoni chłopcy"
Pozdrawiam

mhe - 2011-01-18, 19:20

(…)W obliczu zbliżającego się frontu na przełomie 1944/45 roku w pałacu w Białej Nyskiej zostało ulokowane dowództwo Wermachtu (Oberkommando der Wehrmacht). Od końca marca do 8 maja 1945 roku, Biała Nyska znalazła się na pierwszej linii frontu. Nacierające oddziały armii radzieckiej, napotkały tutaj silny opór zgrupowania wojsk niemieckich. Miejscowość przechodziła kilkakrotnie z rąk do rąk, a artyleria obu stron spowodowała liczne uszkodzenia wielu budynków w tym pałacu i kościoła, na których zawaliły się dachy. Według danych zawartych w kronice byłych mieszkańców Białej Nyskiej, w miejscowości zostały zniszczone lub uszkodzone 82 spośród 134 domów mieszkalnych, oraz wiele budynków gospodarczych (…) .
Z dalszych niemieckich relacji wynika, że w czasie walk ludność cywilna prawie całkowicie opuściła tą miejscowość. W latach 1945/46 obszar Białej N. i okolicznych miejscowości był strefą częściowo zamkniętą z powodu epidemii tyfusu. Niewielu Niemców powróciło do Białej N., również polscy osadnicy pojawili się tutaj z pewnym opóźnieniem. Niemcy urządzali pochówki swoich żołnierzy jak też cywilów w miejscowościach na zachód i południowy- zachód od miejscowości, m.in. w Morowie.
Po zakończeniu działań wojennych, w strefie gdzie toczyły się walki, jeszcze do lat 70 odnajdywano ciała zabitych w różnych miejscach: rowy, gruzowiska itp. Byli to głównie Niemcy, co przyznają również ich świadkowie. Rosjanie większość swoich zabitych pochowali w miejscu o którym wcześniej wspomniałem, zapewne były również inne miejsca pochówków, ale to jest jeszcze do ustalenia.
Odnośnie relacji świadków to jest duży problem, ponieważ w czasie walk nie było tam cywilów, tym bardziej polaków, z których pierwsi pojawili się w zasadzie w 2 poł 1945 r. Rosyjskich relacji nie znam, jeżeli w ogóle są? Natomiast niemieckie są nieco pośrednie, od cywilów, których tam nie było, a żołnierze jeżeli nie zginęli to trafili do niewoli i niewielu wróciło.

BavarianNeisse - 2011-01-20, 22:50

Ivanowsky napisał/a:
Mi się udało ustalić że w Białej Nyskiej niemcy ostrzeliwali rosjan z wieży kościoła. Ciała poległych czerwonoarmistów zepchnięto na brzeg rzeki, która wtedy przepływała przez miejscowość ,by ciężki sprzęt nie jeździł po trupach. Oczywiście jest to opowieść jednego z mieszkańców , nie posiadam żadnych faktów , ale jest to wielce prawdopodobne że są tam pochowani "czerwoni chłopcy"
Pozdrawiam


To rzeka zmieniła bieg? chyba tak samo płynęła przed i po wojnie?

Gringo - 2011-01-20, 23:10

Rzeka płynęła jeszcze po wojnie inaczej. Dopiero jak wybudowali zaporę(?) to zmieniono koryto. Stare koryto jest w białej doskonale widoczne i nadal stoi tam woda. Białka płynęła zaraz obok wioski po drugiej stronie obecnego boiska, a druga część starorzecza jest po drugiej stronie 'betonówki'. ;)
BavarianNeisse - 2011-01-20, 23:50

Dzięki za wyjaśnienie, nie wiedziałem. ;)
mhe - 2011-01-21, 11:03

Gringo napisał/a:
Rzeka płynęła jeszcze po wojnie inaczej. Dopiero jak wybudowali zaporę(?) to zmieniono koryto. Stare koryto jest w białej doskonale widoczne i nadal stoi tam woda. Białka płynęła zaraz obok wioski po drugiej stronie obecnego boiska, a druga część starorzecza jest po drugiej stronie 'betonówki'

Jest tutaj pewna nieścisłość, rzeka Biała Głuchołaska na tym odcinku nadal płynie w zasadzie w nie zmienionym korycie. Natomiast przez miejscowość Biała Nyska przepływała młynówka (Muhl-Grabe), zasilająca również staw w pałacowym parku. Były ponadto na tej młynówce zainstalowane urządzenia hydrotechniczne pozwalające na regulację poziomu wody, a także nawadnianie łąk. Wspomniana młynówka obsługiwała dwa młyny, jeden położony w centrum wioski i drugi (Feldmuhle) położony pomiędzy Białą a Zamłyniem. Wspomniana „druga część starorzecza” to właśnie fragment tej młynówki.
Natomiast miejsce pochówku żołnierzy radzieckich, o którym wcześniej wspominałem było wówczas przy tej młynówce, na odcinku który w tym miejscu przepływał najbliżej i równolegle do drogi.

BavarianNeisse - 2011-01-25, 01:19

zgadza się, jest nawet młyn o którym pisałeś ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group